niedziela, 31 października 2010

Jesiennie. Słucham płyty "Late Night Moods", w tej chwili Kate Melua. Tak jakoś poczułam, że mam ochotę coś napisać. Tydzień temu były urodziny Jurka, dostał swoją wymarzoną zapalniczkę Zippo. Nie wiem po co mu ona, mam tyko nadzieję, że nie zacznie palić, żeby usprawiedliwić to, że ją ma i móc się częściej chwalić... Ma 9 lat, ale w pracy oglądam codziennie takie historie, że nigdy nie zakładam, że moich dzieci coś na pewno nie dotyczy. Teraz wszystko dzieje się szybciej...

Jutro Zaduszki. Wybierzemy się całą rodziną na groby. Cały dzień myślałam dziś o tych, co odeszli... o moich dziadkach, babciach i przede wszystkim kuzynce, która zginęła w wypadku samochodowym. Była dwa lata starsza ode mnie. Gosia. Bardzo to przeżyłam, minęły już trzy lata, ale to wciąż jest tak bliskie... Jutro im wszystkim zapalę świeczkę.