poniedziałek, 9 sierpnia 2010

Czy komoruchy gryzą?

Otóż takie właśnie pytanie usłyszałam dziś z usteczek mojego najmłodszego synka: Mamo, czy komoruchy gryzą? Czy ktoś potrafi mi powiedzieć skąd mu się to wzięło? Jakie komoruchy? Co usłyszał, z czym połączył, że wyszło mu słowo komoruchy? Próbowałam podpytać, ale nie bardzo potrafił mi to wyjaśnić. Był natomiast żywo zainteresowany tym czy gryzą. Powiedziałam, że nie ma czegoś takiego jak komoruchy, ale Czarek upierał się, że słyszał o komoruchach i to ja się nie znam. Skoro się nie znam synku, to wytłumacz mi co to są komoruchy. Okazało się, że Jacek straszył go komoruchami. Pewnie też coś pomieszał. Zgaduję, że wyszło to z wymieszania "komuchów" i Komorowskiego, rodzice Jacka są bardzo zaangażowani w politykę, więc pewnie w domu ciągle o niej rozmawiają. Uspokoiłam Czarka, że Jacek tak tylko żartował, bo nie ma czegoś takiego jak komoruchy a jeśli nawet by było to na pewno nie gryzie. Czarek przyjął informację z ulgą, widać było, że komoruchy spędzały mu sen z powiek. Po chwili wymienił kilka smsów i oświadczył, że idzie na podwórko spotkać się z Jackiem. Trzasnął drzwiami z miną człowieka wykształconego, który wyrusza tępić zabobony. On zniknął a ja zaczęłam się zastanawiać: czy gdyby komoruchy istniały to by gryzły?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz