sobota, 4 września 2010
Po wakacjach
Zaczął się rok szkolny i wszystko wróciło na zwyczajne tory. Chłopcy poszli na boisko pograć w piłkę, wszyscy ich koledzy, których nie mogli się doczekać w komplecie całe wakacje, powracali ze swoich wyjazdów. Przywieźli nowe zegarki, scyzoryki, zapalniczki, pokazują to sobie, chwalą się. Jurek zachorował na zapalniczkę Zippo i coś czuję, że do urodzin mu to nie przejdzie. Cóż, przynajmniej nie będę miała problemu z tym co mu kupić. A ja? Jakoś tak się cieszę, że wróciła powakacyjna rutyna. Trochę odpoczęłam na krótkim urlopie, na który pojechaliśmy całą rodziną nad morze. Co prawda jak zawsze mam myśl, że znów minęły wakacje i jestem starsza o kolejny rok, ale przynajmniej to był piękny rok, przyjemne wakacje, dni znów zatrzymają się rutyną aby łatwiej było nam przejść przez zimę. Takie jest życie, moje życie, spokojne, ale piękne.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz